wtorek, 22 stycznia 2013

Do roboty i....do nauki

     Mimo,że choinka jeszcze w kącie stoi to już na stole zaczynają brylować wydmuszkowe jajczęta.

 








     Prawdę mówiąc to wcale nie za wcześnie na tego typu działalność bo w tym roku karnawał jest krótki ,a Święta Wielkanocne już 31 marca. No więc ...do roboty kochani...

     Karnawał to również czas Studniówek. W tym roku doczekaliśmy się balu studniówkowego córki.




Koniec przyjemności ...czas zabrać się do nauki  ;-)   ;-(

6 komentarzy:

  1. Śliczne te jajątka, a jak to się robi?
    Co do urody dziewcząt, nie będę się wypowiadał, bo jeszcze wyjdę na pedofila:)) Jakaś teraz dziwna "moda" zapanowała, żeby innym przypisywać wszelkie zboczeństwa:))) Oczywiście żartuję!
    Urodziwe, że ho ho, jajusia przy nich wysiadają:)
    Pozdrawiam Bałatkę, u mnie -10st.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elvisku! Wydmuszkowe jajczęta pochodzą od polskich gęsi. Ozdabiane są metodą decupage...w tym wypadku poprzez naklejane fragmenty serwetek, podmalowywanie, lakierowanie. Na niektórych zastosowane specjalne craki dwuskładnikowe, dające efekt spękań. Zgadzam się z Tobą ,że młodzież mamy śliczną. Wybrnęłam z opresji bo gdybym napisała tylko o walorach płci męskiej również mogłabym zostać posądzona o....Nie dajmy sie jednak zwariować...Pozdrawiam

      Usuń
  2. jajeczka rewelacja - pieknie Ci wyszly a corka wyglada przesliczne :) przypomniala mi sie moja stodniowka :) Ech kiedy to bylo

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne te jajeczka. Kiedyś podziwiałam twoje bombki a teraz te jajeczka. Dekupaż jakoś też mnie zachwycił i zaczynam go próbować ale... na tkaninie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja na tkaninie nigdy nie próbowałam ;-(

      Usuń