No i po kiermaszu.... ;-)
Było bardzo dużo wystwców
A oto moje wypociny:
pudełka, ramki, butelki
bombki cieszyły się dużym zainteresowaniem
karteczki na różne okazje, które poszły jak świeże bułeczki
Początkowo odwiedzających Best Pub było niewielu ale po interwencji Beatki P i rozreklamowaniu nas przy Lidlu frekwencja znacznie się poprawiła ;-)
Spotkanie uważam za udane. Można było nawiązać kontakt, wymienić się opiniami, doświadczeniami. Patrząc na wytwory rękodzielników i na zadowolonych nabywców trzeba powiedzieć ,że zakupione przedmioty oprócz tego, że są niepowtarzalne, bo nie
wyprodukowano ich seryjnie, są niezwykłe - ich twórcy dali im duszę...
Nie pozostaje nic innego jak zabrać sie za twórcze działanie bo kolejne spotkanie niebawem ;-) Pozdrawiam BeA